Ściągnij dwudziesty szósty odcinek
Dobrze, że Michał nie uprawia hazardu, czyli o zapaści Portugalczyków. Grupa śmierci – my wciąż o Polakach. Cristiano Ronaldo znów zawodzi. Lis boiskowy Michael Ballack. Podsumowujemy pierwszą fazę Euro – czyli tony danych statystycznych. Au revoir monsieur Domenech.





5 komentarzy
czerwiec 20, 2008 o 4:20 pm
mozecie zrobic mi przysluge?
.
Aragones , nie Arago…ñes.
tez mnie wkurza, kiedy tutaj mowia “KUBIKA”. i zawsze ich poprawiam. lubie Was sluchac, ale nie dawajcie ciala tak jak ciolki z jakiegos, pozal sie Boze, Polsatu
czerwiec 20, 2008 o 7:41 pm
Kiedy zobaczyłam skład Niemców już mi coś zaświtało, że Portugalia łatwo mieć nie będzie. Loew doskonale przygotował grę taktycznie. Od MŚ 2006, poprzez kwalifikacje i pierwsze mecze na Euro Niemcy grali sprawdzonym 4-4-2. Tym razem zobaczyliśmy 4-2-3-1 z Hitzlspergerem i Rolfesem w roli defensywnych pomocników. Dało to Ballackowi większe pole manewru, ale jak słusznie zauważyliście to Schweinsteiger zrobił różnicę. Loew na pewno znał “klasę” Ferreiry
Zmiana taktyki była ryzykowna, ale okazała się strzałem w dziesiątkę. Można powiedzieć, że Niemcy pokonali Portugalczyków ich własną bronią. Nie tylko zastosowali taką samą jak Scolari formację, ale do tego od początku meczu znacznie częściej “nurkowali” (Metzelder, Klose, Ballack). Pierwsza połowa była szczególnie dobra. Ogromny pressing, szybkość, doskonałe egzekwowanie stałych fragmentów i do tego ten instynkt mordercy – oto odrodzeni Niemcy (niestety dodam)
O Portugalii mogłabym długo, ale już się Chorwaci z Turkami meldują na murawie. Lothar Matheus obstawia 2-0 dla Chorwatów
czerwiec 21, 2008 o 3:27 pm
a borek na koncu meczu francuzów: (jesli o tym mowiliscie, to sorry, nie moge teraz przesluchac) avoir francjo!
czerwiec 23, 2008 o 9:15 am
już wczoraj nie mogłem znowu słuchać borka i jego aragoniesa… skąd to wziął? może dlatego że nad e jest akcent i jak w czeskim chciał wymawiać? purysta językowy co to xaviego nazywał inaczej niż jego własna matka… a może że z Aragonii???
czerwiec 23, 2008 o 11:44 am
ja też mówiłem aragonies
bije sie w piersi