Odcinek 45 – Mówimy o tym, czego nie powiemy.

Ściągnij czterdziesty piąty odcinek

Reprezentacja gra w kratkę. Czy PZPN przeniesie się do Wrocławia? Chroń nas Panie przed „Regionem”. O transmisjach w telewizji, czyli mamy pomysł na biznes. O Lechu, Wiśle i kulturalnym dopingu. Mówimy o tym, czego nie powiemy. Agnieszka Radwańska jest zmęczona. Robert Kubica gra w ping-ponga. Trochę o żużlu, Bydgoszczy i wysiadaniu z pociągu. Na koniec Marcin opowiada żart nie na temat.

Reklamy

27 Komentarzy

Filed under sport

27 responses to “Odcinek 45 – Mówimy o tym, czego nie powiemy.

  1. rollingpol

    Nie wiem jak mecz wygladal, ale…
    Jezeli druzyna, ktora gra w europejskich pucharach ( no wiem, UEFA tylko), daje sobie na wlasnym boisku pozwolic na remis, z beniaminkiem, oslabionym mocno!, to….
    Ok. kazdemu moze sie zdarzyc wpadka. Ale nie trzy pod rzad!
    Mamy cienkich pilkarzy, czy trenerow?
    Dlaczego nie rozgoni sie tego bajzlu zwanego PZPN i nie zacznie od nowa?
    Czesto przywoluje Australie, dlaczego nie mozemy wziac dobrego przykladu???
    Nie bede pisal o meczu ze Slowakami, bo slow mi brak.

  2. rollingpol

    A, jeszcze jedno.
    Wiecie ilu wychowankow klubu gra w Barca?
    Valdes
    Xavi
    Messi
    Busquets
    Krkic
    A trenerem zostal Guardiola. Pewnie ze kasa jest wazna, ale jak ktos nie ma talentu w nogach, to nawet chocby mu placili nie wiem ile, koszulek jego sie nie bedzie sprzedawalo.

  3. suszi

    Dodałbym do tego Puyola,Iniestę – mimo że nie Katalończyk to jednak piłkarsko wychowany w La Masia, w ostatnich meczach regularnie gra Victor Sanchez, rezerwowym bramkarzem jest Jorquera,..no i jest jeszcze Gerard Pique i kontuzjowany ostatnio Pedro …dodatkowo w tym sezonie w meczach pierwszego zespołu wystąpili zawodnicy Barca Atletic – Carcoles i Victor Vazquez ….czyli w sumie 13 !!!piłkarzy …no i trener wychowanek..

  4. suszi

    Dodam do tego jeszcze jedno…” Liczba minut rozegranych przez adeptów La Masii stanowi 51,6% ogólnej liczby minut, jakie w tym sezonie zanotowali wszyscy zawodnicy. Wychowankowie przodują również w klasyfikacji strzeleckiej – ich łupem padło 16 goli, a więc ponad połowa zdobytych przez Barcelonę.”

  5. Coś

    polecam dyskusję w komentarzach na temat wychowanków Barcelony 🙂

    http://www.blaugrana.pl/news/754/dlaczego_iniesta_nie_trafil_do_realu.html

  6. oti

    @rollingpol ta Australie ha ha ha. Ty wiesz gdzie piłkarsko w ogóle jest Australia?
    Rozgonić to się powinno takich reformatorów i ekspertów jak ty i te całe PO z Tuskami i Kopacza-mi i kuratorami.
    Co z tego że FCB ma tylu „wychowanków” a z ilu krajów\regionów są ci wychowankowie i czy tak naprawdę można ich nazwać wychowankami?

  7. suszi

    Barca wychowuje aktualnie 224 juniorów w wieku 8-16 lat w 8 drużynach podzielonych na roczniki…są oczywiście różnych narodowości , 90% z nich to Katalończycy – odpowiedz sobie czy można ich nazwać wychowankami…

    z aktualnie grających oczywiście niektórzy trafili do Barcy w wieku 12 lat tak jak Iniesta , Messi czy Puyol ale przeszli przez całą La Masia która ich ukształtowała piłkarsko – trudno ich nie nazwać wychowankami .

  8. oti

    @oti czy być wychowankiem musi oznaczać że także musi być tym katalończykiem czy tez pochodzić z Barcelony. Czy szeroko pojęty „kidnaping” może z takiego gracza zrobić wychowanka choćby był tam od 12 roku życia? Na pewno zgodzę się że ukształtowali wielkie talenty ale czy te talenty tworzą.

    Wracając do spraw przyziemnych i Polskich. LATO prezesem PZPN.
    Jak dla mnie to wybór był jasny. Albo kandydat PO albo prawdopodobny prezes z jedna literką w nazwisku a więc glosowali na pozostałych a że był tylko jeden więc przeszedł w pierwszej turze.

  9. podcastsportowy

    Oti,

    Wychowanek to łopatologicznie na rzecz patrząc ktoś kto został przez kogoś wychowany – czyli ukształtowany, przeprowadzony od stanu kompletnej (choć dobrze rokującej) surowizny do stanu dojrzałego piłkarza. Taki zawodnik mający odpowiednie, wpojone odruchy, technikę, nie tracący zarazem wszelkich wrodzonych walorów…

    czyli na ten przykład któryś z adeptów La Masia, z pewnością nie adept polskich „regionów”…

    i nic do tego nie ma ani PO, ani pochodzenie i kształt czaszki oraz długość nosa.

    A co do prezesa – kandydat z mniejszym prawdopodobieństwem (ale istniejącym) skrócenia nazwiska wygrał z tym, który już jest wrocławskim turystą.

    A Zbigniew się po prostu w czasie tej bizantyjskiej rozgrywki nie liczył…

    i znów nic do tego PO nie ma, ani nawet UEFA i FIFA…

    Myśle ze pogadamy o tym w następnym odcinku (czyli za dwa – bo zaraz wrzucę 46 – nagrany dzień przed wyborami)

  10. nie zebym narzekal ze juz powinien byc ten 46 😛

  11. rkoeman

    oti widze jakis kompleks barcelony. zaraz okaze sie ze nie gra u nas zaden wychowanek bo przeciez kazdy z nich zaczynal w przyszkolnych klubach w swoich miasteczkach

  12. oti

    Co do ukształtowania „surowizny” jak to określił @podcastsportowy to masz absolutną racje, ale czy to musi od razu oznaczać WYCHOWANKA?
    A może wychowankiem powinno się nazywać zawodnika, który nigdy nie grał w innym klubie(choćby to był klub parafialny).
    Do szkółki Barcy przecież też trafiają (a właściwie przede wszystkim) dzieciaki z takich właśnie klubików. Może skończył by się „kidnaping”.
    Ilu takich dzieciaków po „ międzynarodowym kidnapingu” niczego nie osiągnie. Pytanie brzmi : Co się z nimi wtedy dzieje…?

    @rkoeman może nie kompleks, ale ostatnie wyniki barcy to jest jakiś kosmos a co najważniejsze i to, w jakim składzie… .
    Znowu z każdej strony widać jeszcze nieuzasadniony MEGA optymizm. Zaraz albo już w zasadzie teraz zaczęły się znowu wychwalanie jak to się jednemu i drugiemu piłkarzowi świetnie gra z utytułowanymi kolegami w klubie, mieście itp.
    Po prostu wole nie zapeszyć bo droga z GÓRY jest tylko jedna.

  13. mr. ozu

    @oti – być może serce podpowiada Ci, że wychowankiem jest tylko taki piłkarz, który od pierwszych treningów w wieku kilku lat nie zmienił przynależności klubowej (wiem, to piękna i szlachetna wizja vide chłopaki z Ajaxu), ale spójrzmy, co na ten temat ustaliła UEFA (nie to żebym lubił tę organizację, ale definicja to definicja): za wychowanków będą uznawani piłkarze, którzy pomiędzy 15. i 21. rokiem życia trenowali w danym klubie (wychowankowie klubu) lub innym, należącym do tej samej federacji narodowej (wychowankowie federacji) . A szczegółowo wg UEFA wychowanek to:

    piłkarz, który między 15. urodzinami (lub początkiem sezonu w którym kończył 15 lat) a 21. urodzinami był zgłoszony do rozgrywek przez dany klub przez 3 pełne sezony lub 36 miesięcy (nie jest ważne jakiej jest narodowości).

    I to jest moim zdaniem rozsądna propozycja – myślę, że używanie słowa kidnapping jest nadużyciem. A zapytam się w ten sposób: jakbyś się dowiedział w swoim dorosłym życiu, że mając 12 lat do Twoich rodziców zgłosił się …… (tu wstaw nazwę ukochanego klubu) i chciał Cię zaprosić (porwać wg Ciebie ;)) do swojej szkółki, a oni by się nie zgodzili, bo woleliby, żebyś grał w swoim lokalnym …. (tu wstaw nazwę klubu z Twojego miasta – jeżeli to jest też Twój ukochany klub no to masz farta i zero wątpliwości :)), to co byś myślał w tej chwili? A jeśliby się zgodzili – to uważałbyś że który klub piłkarsko by Cię ukształtował? Nie wiem, co odpowiesz, ale warto spojrzeć na sprawę z kilku perspektyw. pzdr

  14. mr. ozu

    aha i jeszcze jedno – wg mnie talent np. pt. Bojan Krkić został ukształtowany przez FCB ale stworzony przez Boga za pośrednictwem rodziców 😉 Stworzyć talentu (nie tylko piłkarskiego) to się nie da. Trzeba go znaleźć i można oszlifować. Ot co 🙂
    No i trzeba jeszcze chcieć, ale to już dłuższa historia…

  15. oti

    @mr. ozu dzięki za definicję.
    A co w sytuacji, kiedy do takiego dzieciaka przyjedzie skaut wyśnionego klubu potem ten dzieciak „rzuci wszystko” pojedzie do takiej szkółki nawet w wieku powiedzmy 12 lat zostanie tam kilka ładnych lat i się nie załapie do zadniej dorosłej drużyny. Co mu pozostanie?
    Był kiedyś taki program o Afrykańczykach we Francji „zwerbowanych”(skoro kidnaping jest nadużyciem) do Francuskich szkółek. Oczywiście nie udało Im się zrobić kariery nie mieli wykształcenia nic i teraz zasuwają na zmywakach(jak dobrze) we Francji lub wracają do domu. Jak myślisz ile takich dzieciaków przerabiają rocznie te „kryształowe wyśnione kluby”. Ja to nazywam Kidnapingiem a chwalenie się takimi wychowankami z całego świata uważam za haniebne.
    Jestem dumny z tego, że Messi i Krkic grają gdzie grają i na takim poziomie, ale nie nazwę ich wychowankami z szacunku dla tej rzeszy ludzi, którym się nie udało a którą ta wielka machina La Masia i im podobne porwała, przeżuła i wypluła jak śmieci.

  16. mr. ozu

    hmm, to jak to wygląda we Francji, w Anglii czy w innych krajach tudzież klubach samej La Primery, nie może być automatycznie projektowane na FCB. Są standardy, etyka, a przede wszystkim ludzie (agenci, pośrednicy, rodzice itp.). Uwierz mi, zdaję sobie sprawę, że sam proceder werbowania może prowadzić do wypaczeń (nawet o cechach porwania czy wręcz handlu żywym towarem), ale akurat La Masia nie jest dobrym przykładem. Jest bardzo ważne, żeby oprócz rozwoju sportowego takie ośrodki zapewniały podobny rozwój jak inne szkoły, właśnie mając świadomość, że nie wszyscy załapią się na profesjonalną sportową karierę. Dobrze się składa – właśnie parę dni temu dostałem gazetę klubową, której październikowy numer poświęcony jest sportowcom, którzy przeszli przez La Masię. Zmotywowałeś mnie (żeby rzetelnie Ci odpowiedzieć) do szybkiej lektury 🙂 Postaram się dziś/jutro coś napisać 🙂
    pozdr
    ps. A niektórzy i tak (jak Aleksander Kłak, srebrny medalista nomen omen z Barcelony) skończą jak kierowca autobusu w Brukseli 😉 Z całym szacunkiem dla kierowców, of kors

  17. mr. ozu

    I jeszcze jedno – Bojan Krkić Perez to zły przykład. Urodził się w Linyoli (Katalonia) 28.08.1990 i zaczął trenować w FCB (kategoria wiekowa Benjamin A) w sezonie 1999/2000 i przeszedł przez kolejne wszystkie kategorie wiekowe. Więc akurat on to jest na MAXA wychowankiem, że tak powiem par excellence 😉

  18. suszi

    Akurat i Bojana i Messiego nawet według Twojej oti definicji można z czystym sumieniem nazwać wychowankiem gdyż Bojan urodził sie w Barcelonie i gra w drużynach Barcy od poziomu Benjamin A – czyli 9 latków ( najmłodsza ekipa ma 8 lat) i nigdy nie grał w barwach innego zespołu

    Messi zaś został ze względu stan zdrowia odrzucony przez River Plate w wieku 11 lat , ze względu na niski poziom hormonu wzrostu nikt go w Argentynie nie chciał –
    – chciała go Barcelona która nie tylko go nie przeżuła i wypluła , ale został zawodnikiem druzyn junorskich dzięki kuracji – gdyby nie ona nie zobaczyłbyś Messiego nigdy na zadnym boisku , dodam że do debiutu w Barcy B grał w drużynach junorskich przez 5 sezonów – które można zaryzykować takie twierdzenie – w jakimś stopniu go jednak ukształtowały piłkarsko 🙂

  19. suszi

    mr.ozu jest szybszy 🙂

  20. OTI

    Chętnie bym coś jeszcze napisał aby się jeszcze troszkę pokłócić ale muszę poszukać szczęki która mi spadła z wrażenia jak przeczytałem wasze ostatnie posty. 🙂
    respekt Panowie!!!

  21. mr. ozu

    to mam czytać tę gazetę klubową czy mogę odpuścić? 😉
    ps. to respekt za research 😉

  22. suszi

    mów za siebie 🙂 …ja sie obyłem bez wyszukiwarki , stąd błąd – byłem przekonany że Bojan urodził sie w Barcelonie 🙂

    pzdr!

  23. mr. ozu

    nie potrzebowałem wyszukiwarki – wystarczyły źródła 😉 jedni szukają w głowie, inni mają dyski zewnętrzne 🙂

  24. mr. ozu

    garść statystyki: w ciągu 30 lat przez La Masię przewinęły się 493 osoby: 442 z Hiszpanii (208 z Katalonii), 51 – reszta świata (z Polski zero…). 85,6o % z nich trenowało piłkę nożnę. Co się z nimi działo/dzieje:10% przynajmniej raz zagrało w pierwszej 11 FCB, 9% grało w pierwszych ligach (hiszpańskiej i zagranicznych), 27% grało w drugiej lub trzeciej lidze hiszpańskiej, 18% wciąż gra w niższych kategoriach FCB, 36% grało w czwartej lidze hiszpańskiej lub odeszłoz zawodowego footballu. Otiego najbardziej interesuje ta ostatnia kategoria – jak coś więcej oprócz suchych liczb znajdę, napiszę.
    pozdr

  25. suszi

    http://www.fcbarcelona.cat/web/english/futbol/temporada_08-09/futbol_base/plantilles_futbol_base.html

    tutaj można prześledzić skąd pochodzą i ilu ich jest , juniorzy La Masia

    brak tu drużyn kobiecych (4) i profesjonalnej Barca Atletic grającej w trzeciej lidze

    jeśli dodamy do tego akademie futbolowe FC Barcelona w Argentynie,Brazylii,Meksyku i Hiszpanii – to robi sie z tego armia dzieciaków których wcale nie trzeba porywać by zagrali w Europie 🙂

  26. mr. ozu

    teraz to już zrobiłeś rysercz – nie wyprzesz się!

  27. suszi

    raczej Otiemu przedstawiłem ciekawy link z którego wynika na przykład że wychowankiem Barcelony bedzie sie nazywało za klika lat islandzkiego piłkarza z najbardziej znanej sportowej rodziny w tym kraju – niejakiego Sveina Gudjohnsena urodzonego w 1998 roku

    wróże kolejną zmianę w reprezentacji Islandii kiedy to syn Gudjohnsen zmieni na boisku ojca ( miała już taka miejsce gdy Eidur zmieniał swojego ojca Aarnora , a dziadka Sveina ) jest to o tyle mozliwe ze Eidur jeszcze z 7 lat w reprezentacji moze pograć

    Eidur zmieniał ojca mając 18 lat , więc czemu nie :)?

    szczególnie że w ubiegłym tygodniu Svein trenował na murawie Camp Nou razem z powracajacym po kontuzji ojcem oraz Silvinho 🙂

    jest w tych drużynach młodzieżowych kilka innych ciekawych nazwisk które polecam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s